Strona Główna »Pozytywna energia »ENERGA radzi »Energia elektryczna bez tajemnic - porady ENERGI »Uwaga! Zagrożenia!
Uwaga! Zagrożenia!
Wersja do druku >
-
Kradzież nie popłaca
Kradzież przewodów elektrycznych jest wyjątkowo niebezpieczna. Człowiek porażony prądem w stacji transformatorowej ma niewielkie szanse na przeżycie.
Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z faktu, że porażenie prądem jest śmiertelnie niebezpieczne. Osoba porażona może doznać poparzeń, w wyniku których konieczna będzie amputacja rąk i nóg. Podczas wypadku może również dojść do uszkodzenia serca lub uduszenia (skurcz mięśni odpowiadających za układ oddechowy). Podczas próby demontażu urządzeń energetycznych, takich jak linie energetyczne lub transformatory, to niebezpieczeństwo jest wielokrotnie większe, bo prąd potrafi porazić nawet z odległości kilku metrów.
Złodziei nie odstrasza ani ostrzeżenie o niebezpieczeństwie, ani kara grożąca za kradzież. Licząc na łatwy zarobek, podejmują ryzyko, które nie jest warte poświęcenia. W ostatnich latach tylko w Kaliszu i w najbliższych okolicach miasta zginęło w ten sposób kilku mężczyzn. Wiele osób doznało trwałego kalectwa po włamaniu się do stacji transformatorowych. Tymczasem warto pamiętać, że nie istnieje skuteczna metoda zabezpieczenia się przed porażeniem prądem podczas próby demontażu linii. Tragicznym tego przykładem jest los młodego mężczyzny spod Kalisza. Zanim został namierzony przez policję, kilka razy udało mu się ukraść elementy urządzenia energetycznego. Warunkowo wypuszczony z aresztu, postanowił kontynuować swój proceder. Ostatniej kradzieży już nie przeżył.
Złodzieje wierzą, że znają sposoby na uniknięcie wypadku. Wielu jednak nigdy nie ma okazji, by przekonać się o swej pomyłce. Dlatego zakłady energetyczne pomagają policji ścigać sprawców kradzieży, a punkty skupu złomu, w których sprzedawane są fragmenty linii, także współpracują z organami ścigania. Wszystko po to, by ograniczyć liczbę śmiertelnych wypadków porażenia prądem.
Pamiętajmy! Prąd elektryczny jest najbezpieczniejszym źródłem energii, jeśli użytkujemy go prawidłowo. Kradzież infrastruktury elektroenergetycznej stanowi natomiast ogromne zagrożenie dla naszego zdrowia i życia. Nie warto się narażać dla wątpliwego i niewielkiego zarobku.
-
Kradzieże linii energetycznych
Kradzieże elementów linii przesyłowych na szkodę zakładów energetycznych zdarzają się każdego roku. Często podczas kradzieży dochodzi do porażenia prądem. Giną ludzie...
Mimo wielokrotnie ponawianych ostrzeżeń o niebezpieczeństwie – nadal zdarzją się osoby, które narażają się na śmierć podczas kradzieży linii energetycznych. Wolą ryzykować życie dla szybkiego zysku. Przed trzema laty na terenie dawnych zakładów mięsnych w Kaliszu znaleziono zwęglone zwłoki mężczyzny, który włamał się do stacji transformatorowej. Kolejna osoba zginęła w stacji przy ul. Garncarskiej. W jednej z okolicznych miejscowości człowiek kradnący przewody w wyniku porażenia stracił obie dłonie. Ale to tylko wierzchołek góry lodowej - podobnych wypadków w całej Polsce zdarza się znacznie więcej. Niemal zawsze dochodzi do tragedii podczas kradzieży linii energetycznych i elementów stacji transformatorowych.
Czy wypadkom można zapobiec? Najskuteczniejszą metodą uniknięcia porażenia jest rezygnacja z próby dokonania kradzieży. Złodziejowi trudno to jednak wytłumaczyć, bo jest zdesperowany lub jeszcze częściej – bezmyślny. Zakłady energetyczne nie mogą dopilnować wszystkich stacji transformatorowych. Sieć obsługiwana tylko przez kaliski oddział ENERGI ma długość 30 tys. kilometrów, przy czym znaczna jej część przebiega na obszarach słabo zaludnionych. Kontrola nad tak rozległą siecią jest bardzo utrudniona. Wiedzą o tym złodzieje i próbują ten fakt wykorzystać. Czasami jednak udaje się ich schwytać na gorącym uczynku, jak to miało miejsce w styczniu 2002 roku. Wówczas ekipa monterów z Wydziału Usług RZE Kalisz (obecnie RZD w Kaliszu) samodzielnie ujęła osoby dokonujące kradzieży.
Warto przypomnieć, że wszystkie obiekty energetyczne oznakowane są specjalnymi tabliczkami ostrzegawczymi. Ingerowanie w tak oznaczone elementy elektroenergetyczne – a niekiedy samo podejście do nich – może okazać się tragiczne w skutkach.
-
Nielegalny pobór energii elektrycznej
Wszyscy uznajemy kradzież za rzecz naganną moralnie, przeczącą zasadom współżycia społecznego. Naturalnym odruchem jest powiadomienie odpowiednich instytucji, gdy pozyskaliśmy informację o dokonaniu przestępstwa. Dlatego wychodząc naprzeciw oczekiwaniom wielu naszych klientów, uruchomiliśmy specjalną linię telefoniczną, pod którą można zgłaszać przypadki kradzieży energii elektrycznej.
Każdy z nas słyszał już o nielegalnym poborze energii elektrycznej. Straty wynikające z tego tytułu sięgają w Polsce ponad 300 mln zł rocznie! Koszty te wliczane są w stawki opłat za energię elektryczną. Oznacza to, że za skradzioną energię płacimy wszyscy, choć nie uczestniczymy w tym nielegalnym procederze.
Nielegalny pobór energii elektrycznej jest przestępstwem ściganym prawnie i zagrożonym karą grzywny oraz karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Warto pamiętać, że każda nieuprawniona ingerencja w instalację elektryczną może być przyczyną porażenia prądem. W wyniku zwarcia nielegalnej i nieprawidłowo zabezpieczonej instalacji można również spowodować pożar nie tylko we własnym mieszkaniu – ogień może się szybko rozprzestrzenić w całej kamienicy lub bloku. Osoba kradnąca energię elektryczną stwarza więc zagrożenie nie tylko dla siebie i swoich bliskich, naraża także zdrowie i życie sąsiadów.
Dlatego liczymy na Państwa pomoc w wyeliminowaniu zjawiska kradzieży prądu. Prosimy wszystkich uczciwych odbiorców energii elektrycznej o zgłaszanie przypadków nielegalnego poboru prądu. Jeśli zauważycie Państwo, że ktoś uszkodził licznik, manipulował przy nim lub dokonał nielegalnego podłączenia, stwarzając zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców budynku, prosimy o kontakt z odpowiednim oddziałem spółki ENERGA-OPERATOR. Każda informacja zostanie szczegółowo sprawdzona.


